Futurama Warszawa to wystawa o potencjałach przestrzennych Warszawy i potencjale warszawskich architektów. Wprowadzeniem do wystawy jest mapa warszawskich rezerw terenowych czyli „uśpionych” terenów mogących w przyszłości służyć realizacji różnego typu zamierzeń inwestycyjnych od infrastruktury komunikacyjnej poprzez tereny zielone i sportowe, na budownictwie kubaturowym kończąc.

Kurator wystawy, architekt Jakub Szczęsny, zaproponował ośmiu warszawskim pracowniom architektonicznym zinterpretowanie potencjałów drzemiących w Trasie Tysiąclecia. Jej pomysłodawcą był Prezydent Stefan Starzyński, Trasa nigdy nie powstała.

Dziś, ze względu na ewolucję prawobrzeżnej Warszawy, koncepcja połączenia Pragi Płn. i Pragi Płd. staje się znów aktualna.

ZODIAK
Oparta o znaki Zodiaku tradycja odczytywania przyszłości z układu gwiazd na niebie sięga niepamiętnych czasów, po dziś dzień intrygując wielu. Któż z nas nie zajrzał kiedyś, wertując kolorowe magazyny, do działu z horoskopami, szukając odpowiedzi na to, co przyniesie nam przyszłość? Zarówno architektura, jak i astrologia czerpią z różnych nauk, same naukami nie będąc, a do tego łączy je, rozbrajająca co bardziej krytyczne umysły, chęć zaklinania przyszłości i „zaczarowywania” ludzi złaknionych wiedzy na temat jutra. Astrolodzy oferują więc przepisy na to, jak zyskać małżonka i fortunę, architekci zaś swoimi projektami tworzą miraże lepszej przyszłości. Najbardziej rozpoznawaną przez szeroką publiczność ekspresją tych wizji są komputerowe wizualizacje, przedstawiające zawsze szczęśliwych mieszkańców otoczonych rajskimi ogrodami budynków, nad którymi niebo roztacza łaskawie swój spokoju błękit. Pośród tak architektów jak i astrologów, spotkamy zarówno ludzi głęboko wierzących w misję oferowania lepszego życia, jak i obrotnych cyników, bezwstydnie wykorzystujących ludzką naiwność.

FUTURAMA
Poniekąd takim właśnie zaklinaniem była otwarta w 1939 roku Futurama, stanowiąca jeden z najważniejszych elementów Wystawy Światowej w Nowym Jorku. Stworzona przez amerykańskiego designera Normana Bel Geddesa Futurama, której główną częścią była gigantyczna zmechanizowana makieta, pokazywała, jak może wyglądać Ameryka dwadzieścia lat później. Niespełnione w XX wieku wizje latających samochodów (podchwycone później przez kulturę popularną, od Jetsonów i Blade Runnera po serial animowany o tym samym, co wystawa tytule) przeplatały się w niej z całkiem realistycznymi wynalazkami, takimi jak prototypowane w latach 60. przez General Motors (sponsora wystawy) zautomatyzowane autostrady i modne od lat 70. „urban malls”, czyli strefy miasta zapewniające całkowite odseparowanie ruchu pieszego od samochodów. Wystawa stała się pożywką dla radykalnych reformatorów epoki modernizmu, na czele z „głównym budowniczym” miasta Nowy Jork Robertem Mosesem, którego błędy (np. przecięcie Bronxu autostradą) i dokonania (np. wielokrotne powiększenie areału parków miejskich) do dziś wpływają na życie mieszkańców Wielkiego Jabłka.

WARSZAWA
Choć na pierwszy rzut oka historia Warszawy nie obfituje w utopijne pomysły społeczne czy nierealne wizje technologiczne, zbudowana przez grupę Archigrest Maszyna Czasu przybliża szereg zaskakujących projektów, o których zdążyliśmy już zapomnieć. Instalacja pokazuje również, jak swoiste typologie pomysłów, choćby łuków tryumfalnych czy Świątyni Opatrzności, przewijały się przez historię stolicy, pojawiając się i znikając nierzadko na kilka dziesięcioleci. Można byłoby zaryzykować stwierdzenie, że warszawscy architekci przed- i powojenni zazwyczaj nie kusili się o wyobrażanie rzeczywistości w abstrakcyjnej skali czasowej na wzór wizji przedstawionych podczas wystaw architektury niemożliwej Terra 1 i Terra 2 we Wrocławiu. Musieli odpowiadać na bieżące problemy, dla których horyzontem czasowym były okazje takie, jak Plan Sześcioletni, czy inne, często nierealnie wyznaczane terminy realizacji deficytowych mieszkań, szkół, pawilonów w zieleni i domów towarowych Stołecznego Przedsiębiorstwa Handlu Wewnętrznego. Od początku XX wieku architekci i planiści musieli zmagać się z ograniczającą rzeczywistością, która wymagała pragmatycznych rozwiązań bez przesadnego uciekania się do fantazji. Ale to właśnie wizjonerstwu, ambicjom i wręcz nadludzkiemu samozaparciu zawdzięczamy kliny napowietrzające centrum, odbudowę Starego Miasta, nieistniejące już ikony miejskie w postaci Supersamu i Pawilonu Chemii , czy holistycznie projektowane spółdzielcze osiedla mieszkaniowe, od Żoliborza po Ursynów. I tu znów warto odnieść się do wspomnianej już Maszyny Czasu, bowiem niejedna z niezrealizowanych, acz dalekosiężnych wizji została „zaklęta” pod postacią zapisów urbanistycznych. Tak rzecz się miała choćby z wyznaczonym za czasów prezydenta Stefana Starzyńskiego, a obowiązującym do dziś pułapem dwustu metrów wysokości dla zabudowy w części Śródmieścia, czy wpisaniem do planów miejscowych wielu niezrealizowanych jeszcze dróg i tras składających się na swoistą mapę rezerw terenowych, które przybliżamy w ramach naszej wystawy, a której częścią jest:

TRASA TYSIĄCLECIA
W zamyśle prezydenta Stefana Starzyńskiego Trasa wraz z Ulicą Tysiąclecia miały być nowoczesnym kręgosłupem spinającym Pragę Południe i Pragę Północ równolegle wobec ulicy Towarowej oraz drogi biegnącej wzdłuż niegdysiejszej kolejki jabłonowskiej (będącej dziś urywającym się nagle ciągiem ulic Wał Miedzeszyński-Wybrzeże Szczecińskie-Wybrzeże Helskie). Według urbanistów powojennych miały one zapewnić bezkolizyjną ciągłość ruchu od Wału Miedzeszyńskiego po dzisiejsze Rondo Żaba przecinając dwie linie kolejowe, Park Skaryszewski, kilka dużych osiedli i, w większości, zabytkową zabudowę Kamionka. Trasa i ulica Tysiąclecia przechodziły różne losy, trafiając do kolejnych opracowań urbanistycznych i planów inwestycyjnych, z listą priorytetów EURO 2012 włącznie. Do dziś obie pozostały niezrealizowane, choć uwzględniono je w kolejnych Planach Miejscowych, a w 2018 roku udało się miastu pozyskać środki na wybudowanie biegnącej wzdłuż ulicy Międzynarodowej i ogródków działkowych linii tramwajowej, mającej połączyć Gocław z Aleją Waszyngtona. Trasa wciąż ma więc nieznany kształt, który pozostawia pole do popisu wyobraźni.

ARCHITEKCI
Właśnie dlatego postanowiliśmy potraktować Trasę Tysiąclecia jako pretekst do wypowiedzi na temat przyszłości, obejmującej nie tylko to, jak będzie wyglądała przestrzeń (krajobraz, architektura, infrastruktura), ale przede wszystkim jak, hipotetycznie rzecz ujmując, będziemy żyć jutro lub za kilkadziesiąt lat. Zaprosiliśmy osiem zespołów, które wiele różni, od profilu zainteresowań i odmiennych sposobów pracy po różne długości praktyki i często radykalnie inne doświadczenia zawodowe. To, co je łączy, to przede wszystkim intelektualna otwartość, zdrowy krytycyzm, poczucie humoru i chęć podjęcia ryzykownego eksperymentu w postaci podróży w przyszłość. Są to cechy, które, naszym zdaniem, powinni reprezentować ludzie twórczy, w tym reprezentanci zawodu architekta. Zespołom daliśmy wolną rękę w definiowaniu zakresu projektu i doboru zagadnień oraz środków ekspresji. O komentarz co do samej Trasy poprosiliśmy też urbanistę, prof. Sławomira Gzella, którego studenci zajmowali się tym tematem w ramach zajęć na Wydziale Architektury Politechniki Warszawskiej, tworząc serię filmów, pokazywanych również na naszej wystawie. W przestrzeni Warszawskiego Pawilonu Architektury Zodiak znajdzie się również miejsce na Stół Architekta, zaprojektowany przez Macieja Siudę, który przemycił doń swój osobisty manifest na temat Trasy.

Wierzymy, że Zodiak będzie miejscem, w którym mieszkańcom Warszawy, przyjezdnym i architektom będzie pokazywana ciekawa, ważna i dobra architektura oraz fenomeny z nią powiązane. Mamy też nadzieję, że Zodiak stanie się miejscem spotkań dla różnych grup architektów, studentów, aktywistów miejskich i reprezentantów zawodów związanych z kształtowaniem przestrzeni. Ważnym jest jednak dla nas również pokazanie, jak znaczący potencjał mają architekci, jak wiele mają do zaproponowania nie tylko jako fachowcy, czasem artyści, ale ZAWSZE, jako WAŻNI PARTNERZY w kształtowaniu przyszłości.

kurator
Jakub Szczęsny
Produkcja
Maja Szybińska
Manifesty na temat trasy tysiąclecia:
A-A Collective (Zygmunt Borawski, Martin Marker Larsen, Furio Montoli, Srdjan Zlokapa)
prof. Marek Budzyński z zespołem (Marek Budzyński, Krystyna Ilmurzyńska; współpraca: Małgorzata Barlik Bokowy, Jan Mazur, Jan Perzyński; makieta: Jakub Gadomski)
CENTRALA (Małgorzata Kuciewicz, Simone De Iacobis)
JEMS Architekci (Maciej Miłobędzki, Natalia Kędziorek, Katarzyna Kuźmińska, Beata Momot, Maciej Rydz, Łukasz Stępnik)
Mąka Sojka Architekci
Pracownia Otwarty Jazdów (Andrzej Górz, Magda Koźluk, Martyna Obarska, Jan Szeląg, Weronika Reroń (ilustracja), Mateusz Potempski (koordynacja))
WWAA (Natalia Paszkowska, Sara Łapińska, Krzysztof Jakubów)
WXCA (Szczepan Wroński,Paweł Grodzicki, Małgorzata Dembowska, Łukasz Szczepanowicz, Adam Mierzwa)
Projekty Studenckie
Olga Czeranowska-Panufnik, Karolina Zdeb, Joanna Gałecka, Aleksander Swinarski, Agnieszka Radomska, Joanna Cudziło, Agnieszka Misiuk, Iga Ostrowska, Magdalena Wachowiak, Urszula Grabowska, Zuzanna Sekuła, Żaneta Boryń
Komentarz
prof. Krzysztof Domaradzki
prof. Sławomir Gzell
Stół Architekta
Maciej Siuda z zespołem
Maszyna Czasu
Archigrest (Maciej Kaufman, Marcin Maraszek)
Projekt Wystawy
SZCZ Jakub Szczęsny
grafika
Michał Jońca
FILM
Michał Jankowski
Tłumaczenia
Joanna Figiel
X