may, 2020

05may(may 5)18:00Kina po 1939 r. i w czasach PRL-uWykład online Jerzego S. Majewskiego18:00 nadchodzace:wydarzenia_nadchodzace_only

more

Event Details

Transmisja wykładu dostępna jest tutaj.

W pierwszych dniach września 1939 r. kina w Warszawie przestały działać. Ponownie zaczęto je otwierać późną jesienią już pod niemiecka okupacją.
Z blisko 70 otwarto zaledwie kilkanaście. Część z nich uległa zniszczeniu w trakcie oblężenia Warszawy. Inne pozostały zamknięte. Te które ponownie otwarto
Zostały odebrane ich właścicielom i w pełni podporządkowane niemieckiej machinie propagandowej. Dodatkowo okupanci wydzielili kina przeznaczone tylko dla Niemców.

Władze Polski podziemnej zniechęcały warszawiaków do chodzenia do kin. Na murach wypisywane były hasła „Tylko świnie siedzą w kinie”. Trudno było jednak ludziom zakazać jednej z nielicznych rozrywek i wiele osób do kin nadal chodziło. Wyświetlano w nich filmy głownie niemieckie, zwykle mało ambitne. Towarzyszyły im propagandowe filmy i kroniki filmowe. W czasie Powstania Warszawskiego większość kin uległa całkowitemu zniszczeniu. Przetrwały nieliczne, w dodatku bylu mocno zdewastowane.

*Pierwszym powojennym kinem Warszawy była Syrena przy Inżynierskiej na Pradze. Pierwszy pokaz filmowy miał tu miejsce 17 stycznia 1945 r. czyli w dniu gdy
żołnierze Armii Czerwonej i Wojska Polskiego zajmowali ruiny na lewym brzegu Wisły. Odbył się wtedy pokaz radzieckiego filmu „Tęcza”. Osnutego na tle powieści Wandy Wasilewskiej..
Po wojnie kina nie wróciły w prywatne ręce. Podobnie jak w czasie okupacji, zarówno film, jak i same kina miały pełnić funkcje propagandową i być ściśle kontrolowane przez władzę. Tym razem komunistyczną.

W 1945 roku przy Ministerstwie Informacji i Propagandy utworzono Departament Propagandy Filmowej. Celem departamentu było z jednej strony produkowanie filmów, z drugiej – przejęcie, odbudowa starych i budowa nowych kin.
Komunistyczni przywódcy nie zamierzali powrócić do czasów przedwojennych, kiedy to branżą tą rządził rynek, a władza nie miała wpływu ani na produkcję filmową, ani na program kin. Tak jak w ZSRR, to nie widzowie mieli decydować o tym, jakie filmy chcą oglądać, tylko władza narzucała to, co jej zdaniem Polacy powinni zobaczyć.

Lata 40 to odbudowa kilku przedwojennych kin. Pierwszym uruchomionym w 1945 r. była Polonia w lokalu przedwojennego kina Imperial przy Marszałkowskiej 56. Ekran został zszyty ze skrawków wydobytych z ruin kilku kin. Kolejnymi odrodzonymi kinami był Atlantic, Palladium, czy Stylowy. Na przełomie lat 40. i 50. Podjęto też budowę nowych obiektów. Wśród nich cztery wolnostojące kina dzielnicowe zaprojektowane przez Mieczysława Pipreka. (1 Maja, Stolica, Ochota i WZ) Dzielnicowe, choć odmienne architektoniczne, było też otwarte w roku 1949 kino Lotnik na Okęciu, pełniące jednocześnie funkcję Domu Ludowego. Już w latach 50 zbudowano dwa duże kina zeroekranowe.
Moskwę na Mokotowie i Prahę na Pradze. Ich architektura, choć doprawiona tu i ówdzie socrealistycznym detalem, była modernistyczna. Pomimo tych realizacji w 1954 w stolicy działało zaledwie kilkanaście kin, a przed seansami tworzyły się przed nimi ogromne kolejki.

Wysyp nowych obiektów kinowych miał miejsce dopiero w drugiej połowie lat 50 i początku kolejnej dekady Były to budynki zaprojektowane z rozmachem o wnętrzach dekorowanych mozaika, polichromiami czy rzeźbą. O trzy kina Warszawa wzbogaciła się za jednym zamachem w 1955 r., wraz z otwarciem Pałacu Kultury. Wiele innych wpisało się w panoramę miasta. Były to ml.in kina Luna, Wisła, Wars, Skarpa czy Najka. Kino Skarpa należało do najpiękniejszych kin jakie kiedykolwiek powstały w Warszawie. W Bajcie zamierzano wyświetlać jedynie filmy polskie. Pomysł ten szybko jednak zarzucono. Po wydarzeniach Października’56 też urządzono sale kinowe w niedostępnych przedtem budynkach ministerialnych

W drugiej połowie lat 60. Nowych kin nie budowano już tak wiele, ale to w końcu dekady otwarto „Relax” Był pierwszym w Warszawie kinem stereofonicznym, z ekranem i projektorem pozwalającymi wyświetlać filmy na taśmie 70 mm. Aż do schyłku PRL-u uważano Relax za najlepsze i najlepiej wyposażone kino w stolicy. Na drugim biegunie tych eleganckich lokali znalazły się kina studyjne, lubiane przez młodzież i ludzi z większymi oczekiwaniami artystycznymi.
W trackie wykładu opowiem o poszczególnych kinach. Także tych mniejszych dzielnicowych, a także o panujących w nich obyczajach. Dziś już zapomnianych, a powszechnych aż do końca istnienia PRL-u.

X